Strefa ciszy :)


Skąd pomysł na wakacje nad Jeziorem Narie na Warmii ? To nazwa jeziora, która w pierwszym momencie skojarzyła mi się z bajkową Narnią, przyciągnęła moją uwagę. Do tej pory wybierałam wybrzeże, a tereny Warmii i Mazur były dla mnie ciągle nieznane. Postanowiłam to zmienić i przepadłam zakochana w tamtych stronach.
Wszystko przemawia na korzyść - cisza, spokój, gościnność i życzliwość mieszkańców, bezkresne widoki, brak pośpiechu - tam po prostu można smakować życie. Pasja tych, którzy swoją miłością do ziemi, porywają innych. Tego wszystkiego brakuje mi tu gdzie mieszkam. Ale dosyć tej filozofii czas na zdjęcia.
Narie to jezioro o najdłuższej linii brzegowej wśród polskich jezior. Na zdjęciu widać jaki ma niesamowity kształt.Właściwie mieszkałam na półwyspie w miejscowości o wdzięcznej nazwie Kretowiny;))) na całym półwyspie obowiązuje strefa ciszy dlatego brak tutaj motorówek, skuterów wodnych i innych hałaśliwych pojazdów.Dla niektórych nuda ale nie dla mnie.
 To moja ulubiona żaglówka:) i kawałek plaży, na której spędziłam wiele godzin, przeczytawszy sporą ilość książek.
Woda w jeziorze czyściutka, cieplejsza niż powietrze - to końcówka lipca jeszcze przed upałami.
Muszelki jakże inne od tych morskich.













Po drugiej stronie plaża w Bogaczewie - jak nazwa wskazuje na bogato;)))
Wracając z powrotem do Kretowin - kącik czytelniczy nad jeziorem- na zdjęciu moja siostra:)
 A na koniec coś, a właściwie ktoś, kto towarzyszył nam nieustannie - bociany !
które spacerowały sobie w najlepsze wzdłuż dróg.

To widok niezapomniany :)

W następnym poście chciałabym zaprosić Was do miejsca, które warto odwiedzić będąc w pobliżu Olsztyna ale o tym już wkrótce. 
Tymczasem pozdrawiam was cieplutko i do zobaczenia !

Komentarze

  1. Nie ma jak odpoczynek w takim cudnym miejscu....pozdrawiam pa....

    OdpowiedzUsuń
  2. Delektowałam się powoli Twoim wpisem i ogromnie Ci dziękuję za motywację, by zwolnić! Tak dawno nie byłam w takich cichutkim, urokliwym miejscu... Krótkie wypady za miasto to tylko namiastka, a wierzę że kilka dni w takiej oazie spokoju musi być wspaniałym doświadczeniem! Cieszę się razem z Tobą z udanych wakacji i chętnie zobaczę kolejne urlopowe migawki:-)

    Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknei spedzony czas , lubie takie miejsca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brydziu, byłam pewna, że Warmia i Mazury przypadną Ci do gustu ale żeby zaraz miłość z tego wyszła.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio spędzałam czas na przeglądaniu Twoich wpisów, dotrwałam do samego początku :) Muszę CI powiedzieć, że jesteś niezwykłą "czarodziejką". Uwielbiam takie blogi jak Twój, jest bardzo inspirujący. Powiedz mi skąd bierzesz pomysły, z każdym wpisem zaskakiwałaś mnie coraz bardziej. Natknęłam się na Twój blog przypadkiem i jestem pewna, że zostanę tu na dłużej :) Muszę Cię obserwować obowiązkowo :)

    Zapraszam na mój raczkujący blok o szyciu w którego wkładam dużo serca :)
    http://szyciowemarzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne miejsca dzięki, którym można "podładować" akumulatory" :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty