Wiankowo:)

Tak jak już wspomniałam w porzednim poście, robiąc podkładki pod teelighty zauważyłam, że łodyżki żarnowca są bardzo elastyczne , można z  nich tworzyć różne kształty, a jak wyschną to też zbyt mocno nie zmienią barwę.
Zrobiłam z nich moje pierwsze wianki
i zawiesiłam je na bielonych pojemnikach - zieleń świetnie się kontrastuje.





Oprócz żarnowca użyłam jeszcze lniane ścinki, gałązki bluszczu i śliczne czerwoniutkie nasionka, które wyglądają jak koraliki, a są poprostu tworem natury.





Tak wyglądają w naturze - a może wiecie jakiego krzewu są nasionami?
Kto pierwszy odgadnie dostanie niespodziewajkę - dodam, że botaniczno - szmatkową ;)



Pozdrawiam Was cieplutko, dziękuję za wszystkie miłe słowa pozostawione w komentarzach i już teraz zapraszam na kolejny  post:)))

Komentarze

  1. Wianuszki super!
    Przyznam się,że nie mam pojęcia jakiego krzewu są to nasionka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznie wychodzą Ci takie naturalne ozdoby! Co do tego czerwonego, to obstawiam magnolię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam odpowiedzi ale są świetne, zwłaszcza to serduszko. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. No tym żarnowcem to mnie zaskoczyłaś, fajnie wygląda. Oj, bo obskubię swój ;-)
    A nasionka.... nie wiem niestety. Faktem jest, że świetnie wyglądają :))

    Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  5. wianki, po porostu śliczne
    jak nazywa się owa roślina nie wiem, choć spotkałam się z zastosowaniem brązowych łupinek jako elementu zdobniczego

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety nie jestem dobra z botaniki...ale za to powiem Ci, że bardzo fajnie wyszły te wianuszki:)Fajna ozdoba:) Na koszyczku wygląda uroczo:)
    Pozdrawiam ciepło!:))

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty